Czy dziecko Boże może się gniewać

Drukuj

 

Wielu czytelników czytając tytuł tego artykułu odpowie: tak, tylko do zachodu słońca, podpierając swoją odpowiedź Nowym Testamentem: Gniewajcie się, lecz nie grzeszcie; niech słońce nie zachodzi nad gniewem waszym, Ef. 4:26. Osobiście uważam, że z odpowiedzią należy zaczekać i przeanalizować Boże nauczanie w tym temacie.  

Rozważania rozpocznę od Proroka Jonasza rozdział 4.: Jonaszowi bardzo się to nie podobało, tak że się rozgniewał.  I modlił się do Pana, mówiąc: Ach, Panie! Czy nie to miałem na myśli, gdy jeszcze byłem w mojej ojczyźnie? Dlatego pierwszym razem uciekałem do Tarszyszu; wiedziałem bowiem, że Ty jesteś Bogiem łaskawym i miłosiernym, cierpliwym i pełnym łaski, który żałuje nieszczęścia. Otóż teraz, Panie, zabierz moją duszę, bo lepiej mi umrzeć aniżeli żyć.  A Pan odpowiedział: Czy to słuszne, tak się gniewać?  Potem Jonasz wyszedł z miasta i zamieszkał na wschód od miasta; i zrobił sobie tam szałas, i usiadł w jego cieniu, aby zobaczyć, co będzie się dziać w mieście. A Pan, Bóg, wyznaczył krzew rycynowy, aby wyrósł nad Jonaszem, dawał cień jego głowie i osłaniał go przed grożącym mu nieszczęściem. I Jonasz radował się bardzo z tego krzewu rycynowego. Lecz nazajutrz z pojawieniem się zorzy wyznaczył Bóg robaka, który podgryzł krzew rycynowy, tak że usechł.  A gdy wzeszło słońce, zesłał Bóg suchy wiatr wschodni i słońce prażyło głowę Jonasza, tak że omdlewał i życzył sobie śmierci, mówiąc: Lepiej mi umrzeć niż żyć.  Wtedy rzekł Bóg do Jonasza: Czy to słuszne, tak się gniewać z powodu krzewu rycynowego? A ten odpowiedział: Słusznie jestem zagniewany, i to na śmierć.  A Pan rzekł: Ty żałujesz krzewu rycynowego, koło którego nie pracowałeś i którego nie wyhodowałeś; wyrósł on w ciągu jednej nocy i w ciągu jednej nocy zginął, a Ja nie miałbym żałować Niniwy, tego wielkiego miasta, w którym żyje więcej niż sto dwadzieścia tysięcy ludzi, którzy nie umieją rozróżnić między tym, co prawe, a tym, co lewe, a nadto wiele bydła?

Znana jest historia tego proroka, który próbował uciekać przed Bożym poleceniem w konsekwencji sprowadził zagrożenia dla wszystkich członków załogi statku, oraz jest wiadome w jaki sposób Bóg uczył go pokory i posłuszeństwa. Wydawałoby się że po takiej lekcji, Jonasz powinien bez zmrużenia oka wykonywać polecenia i dziękować Bogu za ratunek, który otrzymał gdy znajdował się w niecodziennych warunkach. Jednak kiedy sprawy zaczęły się układać niezgodnie z oczekiwaniem Jonasza z całą ludzką determinacją rozgniewał się na Boga i nawet wtedy gdy sam Pan zadaje mu pytanie, Jonaszu czy dobrze czynisz gniewając się, odpowiedź jest stanowcza; tak i to na śmierć. Zanim przeanalizujemy postępowanie Jonasza odpowiedzmy sobie na pytanie, czym jest gniew i dlaczego się gniewamy?

1.    Gniew jest wynikiem sprzeciwu lub buntu.

2.    Człowiek gniewa się, ponieważ stracił coś co było dla niego dobre, wygodne.

3.    Gniewa się ponieważ jest coś co nie jest zgodne z jego założeniem, nie wyszło tak jak on tego chciał.

4.    Gniewa się ponieważ uważa, że jest niedoceniony, nie została rozpoznana jego wielkość.

5.    Gniewa się ponieważ nie akceptuje sytuacji osobistej, rodzinnej czy też duchowej.

Wracając do Jonasza,  widzimy proroka, który znalazł się centrum Bożego działania związanego z Niniwą. Jonasz po wykonaniu Bożego polecenia, znalazł sobie miejsce, z którego będzie mógł oglądać tragedię, którą zapowiadał temu wielkiemu miastu. Tak bardzo był zaabsorbowany  swoim pragnieniem, że nie zauważył istotną zmianę jaka nastąpiła w Niniwie, ogólną pokutę i upamiętanie, nie usłyszał królewskiego dekretu na podstawie którego całe miasto w worze i popiele szukało miłosierdzia Bożego. Zachowywał się tak jakby nigdy nie znał Pana Boga. Bóg próbuje zwrócić jego uwagę na zmiany jakie zaszły w Niniwie, sprowokować do przeanalizowania swego postępowania wynikającego z gniewu. Ale Jonasz zapatrzony w siebie nie reagował na Boże sugestie. Jonasz w gniewie rozumiał, że krzew rycynowy który wyrósł i osłaniał przed palącym słońcem jest przyzwoleniem i akceptacją jego próżności, która chciała się nasycić widokiem spadającej kary za grzech. I nie mógł przyjąć, że tą „luksusową” sytuację zmienia Bóg i robak pozbawia go osłony przed gorącem.  I wtedy tu następuje gwałtowna reakcja: o nie, co to to nie, jakim prawem Boże pozbawiłeś mnie tego cienia, czy nie zdajesz sobie sprawy co ja teraz przeżywam. Czy chcesz mi Panie powiedzieć że moja ciężka praca nie ma znaczenia przed Tobą. Czterdzieści dni chodziłem i krzyczałem, ogłaszałem Twój wyrok, a Ty Boże tak mi odpłacasz. Tak, mój gniew jest słuszny i to aż na śmierć. Gniew pozbawił go trzeźwego myślenia, nie uszanował Bożego autorytetu i nie rozpoznał łaski, która była odpowiedzią na szczerą pokutę Niniwy. Gniew w tym przypadku jest wynikiem egoizmu.

Kiedy przejdziemy do Nowego Testamentu i przypomnimy kilka cytatów w temacie ludzkiego i Bożego gniewu:

Ef. 6:4  A wy, ojcowie, nie pobudzajcie do gniewu dzieci swoich, lecz napominajcie i wychowujcie je w karności, dla Pana.

Ef.4:31  Wszelka gorycz i zapalczywość, i gniew, i krzyk, i złorzeczenie niech będą usunięte spośród was wraz z wszelką złością.

Gal.5:20  bałwochwalstwo, czary, wrogość, spór, zazdrość, gniew, knowania, waśnie, odszczepieństwo,

Rzym. 1:18  Albowiem gniew Boży z nieba objawia się przeciwko wszelkiej bezbożności i nieprawości ludzi, którzy przez nieprawość tłumią prawdę.

Marka 3:5  I spojrzał na nich z gniewem, zasmucił się z powodu zatwardziałości ich serca, i rzekł owemu człowiekowi: Wyciągnij rękę! I wyciągnął, i ręka jego wróciła do dawnego stanu.

Wymienione cytaty mówią o gniewie Bożym i ludzkim. Zajmiemy się w pierwszej kolejności ludzkim gniewem.

Słowo Boże zwraca rodzicom aby nie prowokowali swoich dzieci do gniewu i wskazuje na czym ma być oparte wychowanie. Drugie miejsce już jednoznacznie nakazuje usunięcie spośród siebie gniewu. Z  kolei  list do Galacjan wskazuje na gniew jako owoc ciała, z którego należy wyjść.

Powtórzę, gniew jest wynikiem sprzeciwu przeciwko komuś lub czemuś. Czasami człowiek gniewa się na samego siebie, kiedy zrobi coś, czego potem żałuje ponieważ i tak nie osiągnął zamierzonego celu.

Co ciekawe, Biblia wskazuje na źródła  gniewu człowieka:

1.Pierwsze źródło to głupota.

To głupota prowadzi człowieka na manowce, a potem jego serce wybucha gniewem na Pana. Przyp. Sal. 19:3  Typowy obraz. Podjęte decyzje, działanie nie osadzone na Bożej sprawiedliwości zaowocowały brakiem błogosławieństwa i nie spełniły się oczekiwania. Zamiast zastanowić się, wyciągnąć wnioski, pojawia się gniew zwrócony przeciwko Bogu, oskarżenia, niedosyt  który wprowadza szemranie wołając: Boże Ty nie rozumiesz, nie wiesz co ja czuję. Proszę zwrócić uwagę na postawę Jonasza: Panie błogosławisz Niniwę, zabierasz krzew rycynowy, zostawiasz mnie z palącym słońcem, nie zauważasz mego posłuszeństwa  i poświęcenia. Boże czy nie widzisz jaki jestem nieszczęśliwy, niedoceniony i to przez Ciebie Panie.

2.Drugie to obmowa i plotki.

Wiatr północny sprowadza deszcz, a obmowa wywołuje gniew na twarzy. Przyp. Sal.25:23. Ludzki gniew potrzebuje pretekstu, bardzo często jest zbudowany ma podłożu  karmienia się „antybiotykiem” którym jest obmowa i „witaminką” to jest plotkami. I dokładnie jak wiatr północy sprowadza deszcz tak „antybiotyk” i „witaminka” rozbudzają gniew, który nie ma litości dla stu dwudziestu tysięcy mieszkańców Niniwy (przykład z księgi Jonasza). Gniew widzi wokół siebie tylko wrogów, a siebie stawia w pozycji ofiary. Obmowa i plotki mają za zadanie utrzymać w przekonaniu, że to ja mam rację i rozpalają się aż do czerwoności szukając „haków”. Gniew jest trudny do zatrzymania, nie dopuszcza do siebie możliwości popełnienia błędu i napędza uprzedzenia. Gniew karmiony „obmową” i „plotkami” wciąż podsycany doprowadza do stanu w którym urasta korzeń gorzkości. Tworzy zgorzkniałego chrześcijanina, ciągle nie zadowolonego, a szemranie staje się „lekarstwem” który ma ulżyć w niedoli.

3.Trzecie to zazdrość.

Gdyż zazdrość wywołuje gniew męża, który w dniu zemsty nie zna pobłażania;  nie przyjmie żadnego okupu i nie zgodzi się nań, choćbyś dawał dużo darów. Przyp. Sal. 6:34. Prawdopodobnie zazdrość obok nienawiści wyrządziła najwięcej nieszczęścia i jest przyczyną ludzkiej tragedii. Zazdrość zabija najlepszą przyjaźń, niszczy małżeństwa, burzy jedność, doprowadza do rozłamów. Zazdrość jest wspaniałą pożywką gniewu, który nie ma litości, pokazuje rzeczywistość w krzywym zwierciadle i jest przekonana o swojej krzywdzie,  wskazuje na brak szacunku do siebie. Zaślepia oczy na prawidłową ocenę rzeczywistości, prowokuje do nieadekwatnych działań. Jest podłożem wojny nie tylko cielesnej ale z przykrością należy powiedzieć i wojny duchowej, zwalczającej wszelkie autorytety, często w niezauważalny sposób odsuwa na bok Biblię. Owoc zazdrości opisują Dzieje Apostolskie.: A gdy Żydzi ujrzeli tłumy, ogarnęła ich zazdrość, i bluźniąc sprzeciwiali się temu, co mówił Paweł. Dz. Ap.13:45

4.Czwarte to niesprawiedliwa nadzieja, oczekiwanie na czyjąś karę i niepowodzenie..

Pragnieniem sprawiedliwych jest tylko dobro, nadzieja niesprawiedliwych prowadzi do gniewu. Przyp. Sal. 11:23.   Wywołany gniew niepowodzeniem i podsycony powodzeniem drugiego, pokazuje jaki cały świat nie jest godny mojej osoby. Zaczyna się oczekiwanie na potknięcie, na niepowodzenie tej niegodnej osoby. Można spotkać nadzieję oczekującą na Boże sądy i karę. Czyjeś nieszczęście wykorzystuje się do knucia spiskowej teorii i pojawia się „nadzieja” już jest dobrze, Bóg się za niego wziął, poczekajmy jeszcze trochę a zostanie zniszczony i wtedy ogłosimy triumf. Gniew płynący z  niesprawiedliwej nadziei wydaje się wyroki, osądza i wprowadza zadowolenie z niepowodzeń drugiego. Niesprawiedliwa nadzieja połączona z obmowę i plotkami buduje gniew jak twierdzę, zamkniętą na miłość i miłosierdzie a głupota wzmocniona zazdrością staje się rzecznikiem tegoż gniewu.

Apostoł Jakub zdefiniował ludzki gniew: Bo gniew człowieka nie czyni tego, co jest sprawiedliwe u Boga. Jak. 1:20. Można zadać pytanie dlaczego nie czyni tego co sprawiedliwe u Boga. Odpowiedź znajduje się w negatywnych emocjach  okazywania gniewu, sprzeciwu.

Gniew jest wyrażeniem stanu naszej duszy i może być:

1.    Agresywny.

Atakuje, nie przybiera w środkach i jest gotowy na wszystko aby tylko udowodnić swoją słuszność. Agresja pozbawia możliwość kontrolowania samego siebie.  Przykładem agresywnego gniewu jest Kain.(1Moj. 4:3-16) Jego gniew przeciwko Bogu, który przyjął ofiarę brata Alba, zaowocował pierwszym morderstwem na ziemi. Gniew nie pozwolił prawidłowo ocenić sytuacji,  pomimo tego że Bóg wskazywał na przyczynę nieprzyjętej ofiary. Gniew doszedł do wniosku, że łatwiej zabić Brata niż poprawić swoje życie. Gniew okłamał i wmówił: nie będzie Brata nie będzie problemu. Prawda okazała się bardzo brzemienna w skutkach. Brata już nie ma a problem urósł do niewyobrażalnych rozmiarów. Agresywny gniew idzie na skróty eksponując własne ego równolegle niszcząc drugiego, a tak naprawdę nie dotyka problemu który należałoby rozwiązać.

2.    Pasywny.

Wyrażanie gniewu polega na tłumieniu zdroworozsądkowego działania. Czuje się dyskomfort, ale jednocześnie nie podejmuje żadnych działań, które miałyby na celu rozwiązać sytuację. Ucieka w uliczkę ubolewania nad samym sobą. Dochodzi do wniosku że nie ma sensu życia. Jest to stan, który porównam do ludowego powiedzenia: Mamo kurka się na mnie patrzy, a kogut się śmieje.

Wspaniały człowiek Eliasz przeżywał trudny czas  i woła do Boga o śmierć, nie widział dla siebie wyjścia, zwróćmy uwagę na biblijny opis: Sam zaś poszedł na pustynię o jeden dzień drogi, a doszedłszy tam, usiadł pod krzakiem jałowca i życzył sobie śmierci, mówiąc: Dosyć już, Panie, weź życie moje, gdyż nie jestem lepszy niż moi ojcowie.1Król. 19:4  Eliasz stwierdził że jest sam i już dosyć ma tego życia, ale Boża odpowiedź była zupełnie inna: Zachowam w Izraelu jako resztkę siedem tysięcy, tych wszystkich, których kolana nie ugięły się przed Baalem, i tych wszystkich, których usta go nie całowały. 1Król.19:18 Lęk, smutek i niepewność w jaki wpadł ten mąż Boży, doprowadził do stanu krytycznego który znajdujemy w wypowiedzianych słowach: lepiej mi umrzeć. Aż chciałoby się zawołać, Eliaszu przecież przed chwilą byłeś świadkiem potężnej mocy Bożej, która objawiła się w odpowiedzi na Twoją modlitwę, doprowadziłeś do ponownego przyznania przez Izrael że Bóg jest żywym Bogiem. Jednak zaistniała sytuacja wprowadziła męża Bożego w stan pasywny i niepewny, który nie pozwolił na właściwą ocenę sytuacji. Zabrał odwagę którą reprezentował przed Izraelem i wobec czterysta pięćdziesięcioma prorokami Baala. Przysłonił żywą obecność i prowadzenie Boże które mu towarzyszyło. Wewnętrzny sprzeciw do zaistniałej sytuacji nie pozwolił zobaczyć jak blisko jest Bóg i że do Niego należy ostatnie słowo. Stan pasywny jest drogą do samounicestwienia siebie samego i nie widzi nic poza swoim nosem.  Wyrządza krzywdę samemu sobie i najbliższym, prowadzi do odizolowania się od Boga i ludzi. Buduje przekonanie odrzucenia przez wszystkich, wprowadza w stan apatii. Stwarza warunku dla depresji.

3.    Gniew określimy go pozytywnym.

Polega na koncentracji swoich działań na tym, aby zmienić sytuację wywołującą gniew. Nie atakuje drugiego, nie jest agresywny i nie zamyka się w sobie, a więc nie jest też pasywnym. Nie szuka winowajcy i nikogo nie rani. Doprowadza do pozytywnego smutku i działania, przykład nauczania Pawła: Bo jeśli nawet listem was zasmuciłem, nie żałuję tego; a jeślim nawet żałował - widzę bowiem, że ów list zasmucił was przynajmniej na chwilę - teraz jednak cieszę się, nie dlatego, że byliście zasmuceni, ale że byliście zasmuceni ku upamiętaniu; zasmuceni bowiem byliście po Bożemu tak, że w niczym nie ponieśliście szkody z naszej strony. Albowiem smutek, który jest według Boga, sprawia upamiętanie ku zbawieniu i nikt go nie żałuje; smutek zaś światowy sprawia śmierć. 2 Kor.7:8-10. Apostoł Paweł sprzeciwił się zaistniałej sytuacji co zaowocowało pokutą Zboru w Koryncie. Z tego przykładu można wyciągnąć lekcję w jaki sposób sprzeciwiając się nie doprowadzamy do agresji  lub stanu pasywnego.  Dobrym przykładem jest Jonatan i Dawid, gniew syna Saula zmobilizował do działania i obronę przyjaciela, pojawiła się też troska i prośbą skierowaną do Dawida by nie oskarżał i zniesławiał Króla. Księga Samuela opisuje zaistniała sytuację; Wstał więc Jonatan od stołu w gniewie i nie jadł drugiego dnia po nowiu posiłku, gdyż martwił się o Dawida oraz że jego ojciec go znieważył…. 1Sam.20:34-42.  Emocjonalna reakcja Jonatana na niewłaściwe postępowania swego Ojca została zamieniona na spotkanie z Dawidem i zawarciem przymierza. Ten rodzaj gniewu nie stwarza warunków do agresji i nie pozwala na pasywność,  stwarza warunki do słuchania drugiego i wyciągnięcia prawidłowych wniosków. Jest konstruktywny i przejrzysty, szuka pomocy u Boga i oczekuje na pomoc w rozwiązaniu przyczyny sprzeciwu.

I kilka słów na temat gniewu [sprzeciwu] Bożego, który zawiera pozytywny przekaz i obronę sprawiedliwości doprowadzając człowieka do społeczności z Sobą. Przedmiotem sprzeciwu, gniewu jest wszelka niesprawiedliwość. Jeszcze raz odwołam się do listu skierowanego do Koryntian: Albowiem gniew Boży z nieba objawia się przeciwko wszelkiej bezbożności i nieprawości ludzi, którzy przez nieprawość tłumią prawdę. Rzym. 1:18  Jest wyrazem wielkości i potęgi Bożej czuwającej nad prawdą. Jest działaniem sprawiedliwości, spokoju i świętości zmierzającej do obranego celu.

Człowiek, którego działanie jest emocjonalne, niedoskonałe i u którego odzywają się ambicje, nie ma siły do gniewu pozytywnego. Na ogół gniew może stać się chroniczną chorobą i każdy powód jest dobry do gniewu, staje się sposobem na odreagowanie. W duchowym życiu zaczyna szukać, Abla którego ofiarę przyjął Bóg, Dawida który został namaszczony na Króla i nie zauważa, że gniewając się wymienione osoby tak naprawdę gniewa się na Boga. Gniew zaczyna trawić ducha i duszę staje się wylęgarnią pychy i samouwielbienia. Stąd Apostoł Jakub pisze, że gniew człowieka nie czyni nic dobrego. A Paweł nakazuje aby wszelki gniew był usunięty i wskazuje na gniew jako owoc ciała. Co ciekawe w liście do Galacjan  dziewiątym owocem ciała  jest gniew, natomiast przy owocach Ducha dziewiątym owocem jest wstrzemięźliwość (opanowanie, spokój). Patrząc w ten sposób można wyciągnąć wniosek że, w miejsce gniewu należy przynieść owoc wstrzemięźliwości. Brak wstrzemięźliwości otwiera drogę dla owocu ciała, którym jest gniew.

Przywołany cytat na początku artykułu w innych tłumaczeniach Biblii brzmi następująco: jeżeli już się rozgniewacie, to przynajmniej nie grzeszcie i niech on zostanie zakończony jak najszybciej.

Po przeczytaniu tego artykułu zadaj sobie ponownie pytanie: czy niewiasta lub mąż Boży może się gniewać?

Sięgnij do Biblii i udziel sobie odpowiedzi. Sam Pan Jezus niech prowadzi w mocy i sile Ducha Świętego.

Copyright 2011 Czy dziecko Boże może się gniewać. Chrześcijańska Wspólnota Zielonoświątkowa - Zbór w Legnicy
Joomla templates 1.7 by Hostgator