Choć masz niewielką moc… cz. 1

Tytuł artykułu zaczerpnięty jest z Bożej oceny Anioła Zboru w Filadelfii. Moc jest tematem, wielu dyskusji wśród ludzi szukających Bożego prowadzenia, pojawia się wiele rożnych teorii wzajemnie się wykluczających. Boża moc jest często zawężana do głośnej spontanicznej modlitwy i działania darów Ducha Świętego. Czy rzeczywiście Boża moc objawia się tylko podczas spontanicznej modlitwy lub np. proroctwa? Czy można stwierdzić, nie było mocy bo nie było proroctwa lub cudu? Czy Boża moc jest tylko wtedy, gdy spotkanie ludzi wierzących przebiega bardzo spontanicznie? I tam można mnożyć pytania. Biblia opisuje działanie Bożej mocy w życiu dziecka Bożego mająca wpływ w całokształt zbawienia i budowy Kościoła Pana Jezusa.

Czytaj dalej

Czy dziecko Boże może się gniewać

 

Wielu czytelników czytając tytuł tego artykułu odpowie: tak, tylko do zachodu słońca, podpierając swoją odpowiedź Nowym Testamentem: Gniewajcie się, lecz nie grzeszcie; niech słońce nie zachodzi nad gniewem waszym, Ef. 4:26. Osobiście uważam, że z odpowiedzią należy zaczekać i przeanalizować Boże nauczanie w tym temacie.  

Czytaj dalej

Duch Święty i zbawienie

 

W nauczaniu Pana Jezusa znajdziemy definicję zbawienia, która została ujęta w następujący sposób: Kto uwierzy i ochrzczony zostanie, będzie zbawiony, ale kto nie uwierzy, będzie potępiony. Mar. 16:16  Jest ona prosta i jasna, wiara zostaje ukoronowana przyjęciem przymierza z Bogiem przez chrzest. Wiara która wprowadza zasady Biblii do codziennego życia a używając terminologii biblijnej, żywa wiara  jest kluczem do Bożych obietnic. Bez wiary nie można podobać się Bogu.  W dzień pięćdziesiątnicy apostołowie otrzymali pytanie co powinniśmy zrobić aby być zbawionym. Odpowiedzi udzielił Piotr: A Piotr do nich: Upamiętajcie się i niechaj się każdy z was da ochrzcić w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a otrzymacie dar Ducha Świętego. Dz. Ap. 2:38  

Czytaj dalej

Przebaczenie, które ma moc rozwiązać problem

 

Już za czasów Pana Jezusa temat przebaczenia wzbudzał wiele emocji. Można złożyć to na karb zmiany prawa biblijnego, gdzie w Starym Testamencie brzmiało ono: oko za oko, ząb za ząb podczas, gdy Boży Syn głosił zupełnie coś nowego, mówiąc: Słyszeliście, iż powiedziano: Oko za oko, ząb za ząb.  A Ja wam powiadam: Nie sprzeciwiajcie się złemu, a jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi.  A temu, kto chce się z tobą procesować i zabrać ci szatę, zostaw i płaszcz.  A kto by cię przymuszał, żebyś szedł z nim jedną milę, idź z nim i dwie. Temu, kto cię prosi, daj, a od tego, który chce od ciebie pożyczyć, nie odwracaj się (Mat. 5,38-42). Apostoł Piotr, nie do końca rozumiejąc nauczanie swojego Mistrza, zadał Mu następujące pytanie: Panie, ile razy mam odpuścić bratu memu, jeżeli przeciwko mnie zgrzeszy? Czy aż do siedmiu razy?  Mówi mu Jezus: Nie powiadam ci: do siedmiu razy, lecz do siedemdziesięciu siedmiu razy (Mat. 18,21). W tym momencie uczniowie poprosili Jezusa o wzmocnienie ich wiary.

Odwiedzając niegdyś pewną społeczność byłem świadkiem następującej rozmowy: otóż pewnej pokrzywdzonej żonie, bardzo źle traktowanej przez swego męża, często przez niego obrażanej, poniżanej i oskarżanej o każde niepowodzenie w małżeństwie (pomimo tego, że czasami nie miała żadnego wpływu na bieg wydarzeń) poradzono aby wszystko mężowi przebaczała i to do siedemdziesięciu siedem razy. Z zrozpaczonej piersi wyrwało się wówczas: przecież  staram się przebaczać a on i tak nie przestaje mnie obrażać i poniżać! Na dowód tego podała też wiele przykładów ze swego trudnego życia, lecz ponownie usłyszała: masz przebaczać. Można było zobaczyć w oczach tej osoby zagubienie i niezrozumienie. Broniąc się jeszcze powiedziała: przecież moje przebaczanie w ogóle nic nie zmienia a im więcej przebaczam, tym bardziej mój mąż staje się agresywny. To co mnie wówczas jednak najbardziej zszokowało to brak stanowczej reakcji w stosunku do jej męża lub przynajmniej przekazania mu prawidłowej nauki.

W związku z powyższym cisną mi się następujące pytania: Czy przebaczenie przez osobę pokrzywdzoną wszystko załatwia i całkowicie zamyka sprawę? Czy  krzywdzący nic nie musi uczynić i wystarczy, że usłyszy: przebaczam?  

Postanowiłem skonfrontować opisany przykład z nauczaniem Pana Jezusa. Zrozumiałem, jak często temat przebaczenia czy odpuszczenia jest źle interpretowany, stawiając wysokie wymogi dla pokrzywdzonego, zostawiając w spokoju wyrządzającego krzywdę. Czy takie rozwiązanie nie prowadzi  do akceptacji grzechu krzywdzącego i czy nie stawia go w roli uprzywilejowanej? Pochylimy się nad Biblią i poszukamy biblijnych wskazówek w tym temacie.

Czytaj dalej

Duchowa sztafeta

 

Ponad dwa tysiące lat temu sam Boży Syn przekazał służbę apostołom w celu kontynuowania rozpoczętego przez Jezusa dzieła okresu łaski. Budowa Kościoła Pana Jezusa potrzebuje wielu pracowników na różnych odcinkach rozwoju Bożego dzieła i dlatego jest to temat godny tego, aby się nad nim pochylić. Problem braku pracowników na polu służby duchowej zauważył Pan Jezus, stwierdzając: Powiedział więc do swoich uczniów: Żniwo jest obfite, ale jakże mało robotników! Proście Pana żniwa, aby posłał robotników na swoje żniwo (Mat. 9,37-38). Chciałbym w tym miejscu podkreślić wskazany przez Pana Jezusa kierunek poszukiwania nowych pracowników, więc zacytuję go jeszcze raz: proście Pana żniwa. Myśl ta będzie często powracać w niniejszym rozważaniu.

Czytaj dalej